
Jak zainteresowanie polityką społeczną może przerodzić się w ponad 20 lat działalności naukowej, dydaktycznej i zawodowej? Dr Agnieszka Pawłowska pokazuje, że wiedza z tego obszaru ma bardzo praktyczny wymiar i pozwala lepiej rozumieć procesy wpływające na codzienne funkcjonowanie lokalnych społeczności.
O swojej wieloletniej działalności, praktycznym wymiarze polityki społecznej oraz zagadnieniach związanych z edukacją i opieką wytchnieniową dr Agnieszka Pawłowska opowiada w rozmowie, do której lektury serdecznie zapraszamy.
Jak wyglądała Pani droga zawodowa i co sprawiło, że zainteresowała się Pani właśnie tą dziedziną? Czy był moment, który miał na to szczególny wpływ?
Z pierwotnego wykształcenia jestem polonistką. Kiedy wybierałam pierwsze studia pragnęłam być nauczycielem. Rzeczywistość to szybko zweryfikowała. Już na praktyce w szkole podstawowej poczułam, że to chyba nie jest do końca moja droga. Wtedy zrozumiałam, że najlepiej pracuje mi się z dwoma grupami – do szóstego roku życia i po osiemnastym.
Potem skończyłam studia politologiczne, które pokazały mi, jak wiele obszarów życia społecznego, zwłaszcza na poziomie lokalnym wymaga naszego obywatelskiego zaangażowania – stąd zainteresowanie polityką społeczną. Od ponad 20 lat próbuję przekazywać to studentom, nie tylko jako obszar wiedzy, ale element codzienności każdego człowieka korzystającego z usług społecznych w społeczności lokalnej – od edukacji, przez ochronę zdrowia, wsparcie osób z niepełnosprawnością czy uczestnictwo w kulturze.
Jakimi zagadnieniami zajmuje się Pani obecnie i które z nich uważa za najbardziej fascynujące?
Od kilku lat najważniejszym obszarem moich zainteresowań jest opieka wytchnieniowa oraz wsparcie osób ze szczególnymi potrzebami i ich opiekunów. Przez ponad 6 lat łączyłam zainteresowanie naukowe tymi kwestiami z praktyką zawodową, poznając problemy osób z niepełnosprawnością, seniorów i ich otoczenia w ramach projektów.
To nadal obszar mało obecny w rozważaniach naukowych – przede wszystkim problematyka wsparcia opiekunów. A przecież żyjemy w starzejących się społeczeństwach, każdy z nas ma w swoim najbliższym otoczeniu osoby potrzebujące pomocy, a my sami staniemy się kiedyś z czasem takimi osobami. Świadczenie usług wspierających w środowisku zamieszkania jest warunkiem jak najlepszego dobrostanu seniorów, osób z niepełnosprawnością i ich rodzin – dlatego ten praktyczny wymiar i możliwość zmieniania czyjegoś życia na lepsze jest najbardziej fascynujący.
Czego studenci mogą nauczyć się dzięki Pani doświadczeniu?
Myślę, że jestem osobą, która pokazuje, że warto się zaangażować. Że teoria i praktyka się uzupełniają, a w polityce społecznej jest to szczególnie widoczne. Bardzo mi zależy na tym, aby uświadomić studentom, że tu nie chodzi tylko o wiedzę. Ważne jest zrozumienie pewnych procesów i pokazanie, jak prawo i inne czynniki wpływają na naszą codzienność – w naszych gminach.
Każdy z nas jest z mocy prawa członkiem swojej wspólnoty lokalnej, nie można się z niej „wypisać”. Ale żeby zrozumieć, dlaczego nasza społeczność funkcjonuje tak, a nie inaczej, trzeba poznać uwarunkowania prawne, polityczne, społeczne czy ekonomiczne – a to jest po prostu wiedza obywatelska, która jest narzędziem kreowania swojej najbliższej rzeczywistości.
Z jakiego projektu, badania lub publikacji jest Pani najbardziej dumna w swojej działalności i dlaczego?
Przez ponad 6 lat pracowałam w organizacji pozarządowej realizującej projekty wspierające osoby z niepełnosprawnością i ich opiekunów. Elementem projektów były raporty pokazujące sytuację tych środowisk. Choć nie miały one naukowego charakteru pozwoliły mi bardzo poszerzyć moją wiedzę.
Obecnie uczestniczę w projekcie „Respitality” realizowanym przez Fundację Imago ze środków Samorządu Województwa Dolnośląskiego. Ma on na celu rozwijanie innowacyjnych form opieki wytchnieniowej poprzez współpracę międzynarodową z organizacjami pozarządowymi ze Szkocji, której efektem ma być wprowadzenie usług respitality do praktyki w Polsce.
Jakie wyzwania występują obecnie w Pani dziedzinie i które z nich uważa Pani za szczególnie istotne?
Przyjęta w 2022 Europejska Strategia na Rzecz Opieki wskazuje, jak dużym wyzwaniem dla Europy i Polski staje się starzenie się społeczeństw i wsparcie opiekunów nieformalnych. Próbą odpowiedzi na tą sytuację są działania polskich władz – wprowadzające np. ustawę o osobach starszych i koordynacji opieki długoterminowej. Ale to dopiero początek drogi, jak przed nami, a przede wszystkim społecznościami lokalnymi, w których osoby wymagające wsparcia żyją.
Wiele gmin w Polsce będzie się wyludniać, a odsetek osób po 65. roku życia w niektórych przekroczy 40% za 30 lat. To długa perspektywa, ale trzeba zacząć projektować zmiany już dzisiaj. To są wyzwania szczególnie ważne – naukowo i praktycznie. A także w zakresie podnoszenia świadomości społecznej. Dlatego nasi studenci – administracji, zarządzania, prawa czy bezpieczeństwa wewnętrznego – powinni rozumieć te procesy i zagrożenia, jakie z nich wynikają.
Jakie kompetencje lub sposób myślenia są dziś, Pani zdaniem, szczególnie ważne dla osób rozwijających się w tej dziedzinie?
Choć życiowo jestem optymistką, kwestie, którymi się zajmuję naukowo i praktycznie, nie pozwalają na nadmierny optymizm. Żyjemy coraz dłużej – coraz dłużej w zdrowiu, ale coraz bardziej wyalienowani społecznie.
W obszarze usług społecznych zawsze najważniejszy jest człowiek, empatia, indywidualizacja podejścia, bezpośredni kontakt. Rozwój technologii nie zastąpi obecności drugiego człowieka, zwłaszcza w przypadku pomocy w codziennym funkcjonowaniu. A proces uczenia nie kładzie nacisku na kompetencje społeczne, wrażliwość, współodpowiedzialność. Zależałoby mi na tym, by ten aspekt społecznego uczestnictwa, budowania relacji w środowisku lokalnym miał szanse rozwijać się dzięki naszym studiom.
Dlaczego połączenie praktyki zawodowej z działalnością naukową jest ważne dla studentów?
Łączenie praktyki z działalnością naukową stanowi pewnego rodzaju uwiarygodnienie. Pokazuje, że będąc osobą z takim wykształceniem, o takich zainteresowaniach badawczych mogę funkcjonować zawodowo – że to są obszary, które się łączą, a nie wykluczają. Wiele osób postrzega część kierunków studiów jako mało użyteczne. A tak nie jest.
Truizmem jest wskazywanie, że żyjemy w społeczeństwach uczących się całe życie, że wiedza nie jest nam dana raz na zawsze, że wymaga stałej aktualizacji i rozwoju. Umiejętność uczenia się to jedna z najcenniejszych umiejętności, a wykładowcy praktycy mogą pokazywać, że nie oznacza biernej konsumpcji wiedzy, ale oznacza podnoszenie umiejętności i kompetencji.
Co poza działalnością naukową lub zawodową inspiruje Panią na co dzień?
Codzienność. Akceptacja dla życia i świata wokół. Jest tyle rzeczy, które mogą nas cieszyć i to nie muszą być wielkie atrakcje. Otwartość na innych i ciekawość powodują, że można stale poszukiwać nowych relacji i inspiracji. A poza tym, mam jedną cechę, która niewątpliwie pcha mnie do przodu – lubię wiedzieć.
Zagłosuj na dr Agnieszkę Pawłowską w Plebiscycie Wykładowca Roku 2026
Dla dr Agnieszki Pawłowskiej wiedza nie kończy się na teorii – pozwala lepiej rozumieć otaczającą rzeczywistość, angażować się w życie lokalnych społeczności i odpowiadać na ich zmieniające się potrzeby. W swojej działalności akademickiej zwraca uwagę również na znaczenie empatii, relacji oraz umiejętności ciągłego uczenia się.
Jeśli cenisz sposób, w jaki wykładowczyni naszej Uczelni dzieli się wiedzą, łączy teorię z praktycznym doświadczeniem i zachęca studentów do społecznego zaangażowania, oddaj na nią głos w Plebiscycie Wykładowca Roku 2026.




